Przyjazne smoczysko bardzo lubi witaminy zawarte w pokarmach i właśnie dąży do tego by jeść takich pokarmów jak najwięcej, bo wie, że będzie wtedy zdrowy. Trzy różne światy do wyboru
Pewnego dnia przyjaciele spokojnie bawili się na huśtawce aż tu nagle jeden został porwany przez kosmitów. Drugi od razu ruszył za nim w ratunek, bo przyjaciołom się UFO!
Przyjazna platformówka dla młodszych użytkowników portalu. Dwie postacie do wyboru. Na swojej drodze możemy spotkać znane przez większość dzieci smerfy.
Jako niewielkie, żółte stworzonko, mamy za zadanie pozbierać owoce oraz inne smakołyki. Krótko mówiąc - Pie Craving to kolorowa, przyjemna zręcznościówka dla maluchów.
Mimo ciekawego pre-loadera oraz intrygującej muzyki, gra jest przeznaczona raczej dla młodszych użytkowników serwisu. :) Chodząc RuShOffYm króliczkiem strzelamy do napotkanych na naszej drodze lisków, robaczków, myszek i innych zwierzątek, by dotrzeć do kończącej nasze wysiłki mety - "złotej marchewki".
Jest ciemna, mrożąca krew w żyłach noc. Scooby zgubił się na bagnach. Pomóż mu wydostać się z tego strasznego miejsca i dołączyć z powrotem do swojej grupy.
Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi klient.
Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie:
- Czego pan sobie życzy?
Klient:
- Chciałbym kupić mydło.
Sprzedawca:
- Ależ proszę bardzo. Tu mamy świetne wspaniałe mydełka. Pachną niezwykle, nie toną w wodzie, zawierają balsam, są półprzejrzyste...
K - Ile kosztuje to mydło?
S - Trzy funty.
K - Nie ma pan czegoś tańszego?
S - Oczywiście. Klient nasz pan. Tu mamy mydełko, też nie tonie, ślicznie pachnie, luksusowe...
K - Ile kosztuje?
S - Dwa i pół funta.
K - Jednak wolałbym coś tańszego.
S - Ależ proszę bardzo. Klient nasz pan. Niech pan spocznie. Może trochę kawy? O, proszę bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre mydła toaletowe, pachnące, we wszystkich kolorach...
K - Jak drogie?
S - Półtora funta.
K - A jeszcze coś tańszego?
S - Proszę bardzo. Może cygaro? Proszę (podsuwa pudełko cygar ). Te mydełka tutaj dobrze się pienią, całkiem przyzwoicie pachną...
K - Ile?
S - Pół funta.
K - Za drogie.
S - No cóż, mamy jeszcze cos na zapleczu (biegnie i przynosi podłużny kawałek szarego mydła).
K - Ile to kosztuje?
S - Dziesięć penow.
K - Świetnie. Poproszę polowe kostki.
S - Proszę uprzejmie. Klient nasz pan. (znika na chwilę i przynosi dwa małe, eleganckie pakuneczki)
K - Ale ja prosiłem tylko polowe kostki.
S - Jest, o proszę uprzejmie, tu kawałek mydła (podaje jeden pakuneczek). A tu prezent od firmy.
K - Naprawdę? Jak milo! Dla mnie? A co to takiego? (bierze drugi pakuneczek)
S - Prezerwatywy, żebyś się chuju nie rozmnażał.