Wybory w latach 50-tych. Na ścianie wisi portret Stalina. Przyciąga uwagę starszej, niedowidzącej babci.
- O! Piłsudski.
- Nie Piłsudski towarzyszko tylko Józef Stalin.
- A co on takiego zrobił?
- On wygnał Niemców z Polski.
- Dałby Bóg, pogoniłby i Ruskich.
W dzień targowy babka pojechała do miasta sprzedać jajka. Wróciła autobusem, ale od przystanku do domu był spory kawałek przez zagajnik. Ledwo weszła - ktoś zarzucił babce worek na głowę, zadarł spódnicę i ściągnął majtki. I tyle! Babka goni przez las, odmawia zdrowaśki, już przez drzewa widać dom, a tu - znowu ktoś zarzuca babce worek na głowę, zadziera spódnicę i - naciąga majtki na miejsce! Babka wpada do domu, a dziadek patrzy na nią i pyta:
- A co ci się stało?
Babka opowiada, a dziadek nie wierzy. Wreszcie każe jej pokazać. Patrzy: majtki na miejscu, tylko z tyłu jest do nich przyczepiona kartka. Bierze ją, idzie do okna i czyta:
- "Miałaś zasrane, teraz masz uprane. Niewidzialna Ręka".
Styczeń 1982r, Warszawa. Z posterunku na Marszałkowskiej wybiega zomowiec z miotłą i zaczyna zamiatać ulicę. Potem rozbiera się do naga z munduru i zaczyna biec w stronę pl.Konstytucji. Jaki kmunikat usłyszał w radio?
- Zamieć i gołoledź na Marszałkowskiej.
W Stanie Wojennym zomowiec okłada pałą żabę.
Podchodzi obywatel i mówi:
- Co się władza tak znęca nad zwierzęciem?
- Niech się obywatel nie wtrąca! Nie dość, że w "moro", to jeszcze podskakuje!