Smoki lubią niszczyć, więc tym będziesz musiał się zająć, i niszczyć każdego nieprzyjaciela jakiego napotkasz na swojej drodze. W grze musisz często wracać do gniazda aby naprodukować odpowiednich kul ogniowych ścian itp, aby później móc je wykorzystać przeciwko wrogowi. Celujesz i ziejesz ogniem za pomocą myszki. Poruszasz się strzałkami klawiatury.
Moim zdaniem najbardziej dopracowany RPG jaki kiedykolwiek pojawił się w technologii Flash. Od razu widać, że musiało pracować przy nim wiele ludzi. Bardzo rozbudowana fabuła, żeby w pełni poczuć jej klimat wymagana jest średnia znajomość języka angielskiego. Gra utrzymana w klimacie mechanicznych robotów, które to dowolnie mogą się rozwijać ulepszać itp. Każdy robot posiada swój specjalny cios uaktywniający się po zdobyciu 8 poziomu. Gra potrafi wciągnąć na wiele godzin. Jeśli ukończymy grę i wciąż będzie nam mało istnieje możliwość wykupienia wersji Pro, ale już wykonanej pod komputer. POLECAM!!!
Prosta gra RPG, w której toczymy walki na arenie. Przed każdym starciem możemy kupić kilka gadżetów, które pomogą nam w zwycięstwie. Zaopatrujemy się w różnego rodzaju miksturki lub zwoje magiczne. Możemy także zwiększyć swój maksymalny atak. Za każdą wygraną walkę dostajemy 2,5 tysiąca sztuk złota.
Akcja A Parting Shot 2 dzieje się w ponurym lesie. Jesteśmy uzbrojeni w łuk, a naszymi przeciwnikami są przede wszystkim żołnierze wyposażeni w broń białą. Tak więc w wielu sytuacjach musimy zastosować skuteczną taktykę, aby wyjść z opresji cało.
Król lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do urzędu by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność, by wybrała przedstawiciela. Zadecydowano zatem, by był to niedźwiedź, bo duży, silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzinach wraca z urzędu. Lew
pyta co tam załatwił, a on mówi że nic.
- Jak to nic? Ty, taki wielki i nic?!
Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły, i sprytu ma dużo. Wraca po ośmiu godzinach i też nic. Lew mówi:
- To może wiewiórkę? Taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna...
Podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła.
- No to koniec naszych marzeń - orzekł król lew. - A może ktoś na ochotnika?
Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu:
- Przeciez ty nic nie potrafisz załatwić!
Ale osioł się uparł i poszedł. Wraca po dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają więc, jak to załatwił, a osioł na to:
- Gdzie otworzyłem drzwi, to ktoś z rodziny...