Siedzi Mietek u Heńka i popijają sobie wódeczkę. Nagle Mietek pyta Heńka:
- U Ciebie na ścianie wisi metalowa miska?
- To jest zegar z kukułką - odpowiada od niechcenia Heniek.
- Jak to zegar z kukułką?
- Zobaczysz...
W tym momencie Heniek podnosi ze stołu pustą już butelkę od wódki, bierze zamach i rzuca w wiszącą miskę. Zza ściany słychać:
- Ku... ku... ku***a, jest wpół do czwartej rano.
W nocy pijak trzyma się latarni. Podchodzi do niego patrol i policjanci pytają:
- Co tu obywatel robi?
- Odpowiem, jak mi powiecie, czy jest nutka "zy".
Myślą... myślą... wreszcie mówią:
- Nie ma!
- A jest! Czytajcie! - mówi pijak pokazując tabliczkę na latarni: "do" - "re" - "mi" - "zy"!
Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
- Heniek, ile razy Ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?!
Na co pijany mąż:
- No masz, znowu mi się pomyliło
Pijany mąż wraca do domu, ale żona nie chce go wpuścić.
Mąż: Ale ja ci przyniosłem w prezencie pół świni.
Zona wpuszcza męża, który się wtacza.
Żona: A gdzie te pół świni?
Mąż: A co ci będę żąłował. Masz całą świnię!
Pociąg do Gdyni.Tłok. Na korytarzu stoi oficer Marynarki. W przedziale dwóch zawianych pasażerów. Jeden wychodzi, by sprawdzić, jak daleko jeszcze do Gdyni. Spotyka oficera i pyta: Przepraszam panie konduktorze, jak daleko jeszczce do... Oficer:
Nie jestem konduktorem tylko oficerem Marymarki.
Pacjent:
A to przepraszam.
Wraca do kumpla i woła:
Teee, wysiadamy, bo my zamiast do pociagu wsiedli na statek.
Pijak wraca do domu i zachciało mu się sikać. Stanął, wyjął i sika na chodniku. Podchodzi policjant i mówi:
Nie wolno sikać na ulicy! Przestać i schować!
Pijak zrobił jak policjant kazał., ale stoi i się śmieje. Mija go drugi zabalsamowany i pyta, dlaczego tak się śmieje. A ten odpowiada:
Ale tego blacharza nabrałerm. Kazał schować, więc schowałem, ale sikakać nie przestałem.
Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej. Policjant:
- Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?
Blondynka:
- Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!