Siedzi Jasio na kibelku i ma zatwardzenie. Napina się, poci z wysilku i stęka. Zosia uslyszawszy te dźwięki zrobiła mu psikusa - zgasila światło. Nagle słyszy przeraźliwy wrzask Jasia, otwiera szybko drzwi, a Jasio zdejmuje ręce z oczu i mówi:
- Ja pier*olę! Myślałem, że mi oczy strzeliły!